Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zbiorkom
#1
Cześć,

Tyle się ostatnio mówi, że ruch samochodowy za duży w miastach, pomysły krążą, żeby ograniczać możliwość wjazdu do centrów miast, bo korki, bo ścisk, bo miejsc parkingowych brak, bo smog. I co chwilę można znaleźć wypowiedzi kolejnych nawiedzonych oszołomów rowerowych, że na rowerze to cały rok można, no a jeżeli już nie rowerem, to zbiorkomem. Skąd się ci artyści urwali, to nie wiem, ale naprawdę są dowcipni inaczej. Weź sobie dzieciaka do szkoły woź rowerem przy ujemnych temperaturach - no gratuluję pomysłu. Szkoda tylko, że wzięty z tylnej części ciała. A zbiorkom to kolejny rewelacyjny pomysł, skoro rozkład jazdy to zasadniczo bardziej ogólna wskazówka, że może się coś o danej godzinie pojawi, bo pewności żadnej na to nie ma. I weź tu się w normalnym czasie i na konkretną godzinę wyrób w parę miejsc, do których masz dojechać. Niezdecydowany
Odpowiedz
#2
Tak moim skromnym zdaniem, to w paru miejscach mylisz skutek z przyczyną niestety.
Rico
Odpowiedz
#3
Niby gdzie jest to mylenie skutków z przyczyną?
Odpowiedz
#4
Choćby pisząc, że zbiorkom to zło, gdyż są problemy z dotrzymaniem zgodności kursów z rozkładem jazdy. Problemem jest fakt, że infrastrukturę się robi pod korzystających z samochodów, a jak pokazuje praktyka wielu zachodnich państw - nie ma takiej przestrzeni, której samochody nie zajmą. Jeżeli do tego sygnalizacja świetlna nie jest ustawiana z priorytetem dla komunikacji (patrz tramwaje na wielu skrzyżowaniach i tworzące się tam zatory) plus brak buspasów, to efekt masz taki, jak masz - zbiorkom utyka w korkach, podobnie jak wszyscy w samochodach.
Rico
Odpowiedz
#5
No ale prawdę mówiąc, to mnie to rybka. Dojechać zbiorkomem na czas nie ma jak, zaparkować w centrum nie ma gdzie, a swoje zrobić trzeba. I co? Mam się na zbiorkom właśnie przesadzać? No bez jaj.
Odpowiedz
#6
No i tak właśnie wygląda kwadratura koła. Samochodziarz się do zbiorkomu nie przesiądzie bo według niego samochodem wygodniej. Wobec czego masz dzień w dzień wbijające do centrum masy pojazdów, a co jak co, ale ten obszar z gumy nie jest i nie pomieści wszystkiego, co tam wjeżdża. Komunikacja zamiast mieć priorytet, a za każdym razem, kiedy wdrażane są np. buspasy, to obrońcy świętej przepustowości podnoszą ciężki wrzask, nie patrząc nawet na to, że sobie sami w stopę strzelają, gdyż jeszcze większej ilości samochodów centrum nie pomieści.
Co do braku miejsc parkingowych, to weź mnie proszę nie rozśmieszaj, bo przy tym co wyprawiają "kierofcy" stając w dowolnym miejscu, gdyż przejście 50-100 metrów to za duży wysiłek, już nie wspominając o tym, że za parking trzeba by zapłacić, to się można wściec próbując normalnie po chodniku przejść.
Rico
Odpowiedz
#7
No jasne. Mało w podatkach mi - jako kierowcy - kasy zabierają, to jeszcze mam dokładać do zbiorkomu i mieć zwążane ulice, by sobie hispteriada na dwóch kółkach zawłaszczała przestrzeń.
Odpowiedz
#8
Mam rozumieć, że według Ciebie korzystający ze zbiorkomu czy choćby rowerów to podatków nie płacą? Co do zawłaszczania przestrzeni - weź mi wyjaśnij proszę, jakim cudem taka zwężona w Warszawie Świętokrzyska okazuje się być od jakiegoś czasu bardziej atrakcyjna dla biznesu, niż Jerozolimskie?

Masz - poczytaj sobie - może Ci da do myślenia.ą
https://zdm.waw.pl/aktualnosci/porownali...ozolimskie
Rico
Odpowiedz
#9
Wiesz - jak się odpowiednio dobierze pytania, to każdą tezę da się udowodnić.
Odpowiedz
#10
Wiesz - na takiej zasadzie to można rzucać twierdzeniem, że "a u was biją Murzynów". Tylko nie bardzo ma to sens. Daj jakieś konkrety, to się pospieramy. Bo co Ty możesz mieć na myśli, to ja nie będę zgadywał.
Rico
Odpowiedz
#11
No choćby ten "ogromny mankament" w postaci braku przejść na poziomie zero. No straszne doprawdy. Za chwilę się jeszcze dowiem, że może w ogóle nie ma jak przejść na drugą stronę ulicy.
Odpowiedz
#12
Próbowałeś się kiedyś wybrać owym przejściem mając przy sobie dzieciaka i wózek? Albo nie będąc do końca sprawnym ruchowo (nie musisz być od razu osobą starszą - wystarczy że masz kontuzję i poruszasz się o kulach)? Jak nie, to się wybierz. I opowiedz swoje wrażenia. Choć zaczynam podejrzewać, że dla Ciebie najważniejszym mankamentem będzie fakt, że windy (jeżeli już działają) nie obsługują zjazdu na poziom -1, jak się po kebsa wybierasz.
Rico
Odpowiedz
#13
Tia. Bo tam sami niepełnosprawni i matki z dziećmi chodzą.
Odpowiedz
#14
Nie. Nie sami. Niemniej jednak co? Matki z dziećmi mają ową okolicę szerokim łukiem omijać? W imię czego? Wygody kierowników, którzy na samą myśl o przejściach naziemnych dostają białej gorączki?
Ciekaw jestem, jak byś jednak gardłował, gdybyś sam się tam tarabanił z wózkiem gdyż tak - musiałbyś.
Rico
Odpowiedz
#15
To jak ktoś musi, to sobie poradzi. Już nie róbmy z ludzi kompletnie nieprzystosowanych do życia.
Odpowiedz
#16
(02-21-2018, 11:42 AM)Fikczers napisał(a): To jak ktoś musi, to sobie poradzi. Już nie róbmy z ludzi kompletnie nieprzystosowanych do życia.

Można by wysnuć teorię, że fakt, że zawsze musisz się samochodem pchać do centrum i nie ma opcji zrobienia tego z użyciem zbiorkomu wskazuje dosyć jednoznacznie, że do życia to za bardzo przystosowany nie jesteś i tak Ci tyłek przyrósł do samochodu, że inaczej już nie potrafisz. ;D
Rico
Odpowiedz
#17
Bo tak jest po prostu wygodniej. Czysto, ciepło, muzyka jaką chcę i bez zastanawiania się, ile przesiadek po drodze mam zaliczyć.
Odpowiedz
#18
Zastanawiam się w takim razie, kiedy Ty ostatnio ze zbiorkomu korzystałeś. Uprzedzając - tak, ja korzystam co dziennie. I to na różnych trasach. Jak nie przejazd przez centrum z jednego końca Warszawy na drugi, to po obwodzie między dzielnicami. Co jak co, ale w Wawie tabor jest nowoczesny. Czysto też jest (wiadomo, że jak masz tony błota pośniegowego, to nie ma siły, żeby z podłogi tramwaju czy autobusu można było jeść, ale bądźmy jednak rozsądni). Ciepło też (niektórym wręcz chwilami za bardzo). Muzyki też Ci nikt nie zabroni słuchać jakiej chcesz. No chyba, że masz pomysły, że jak już sobie coś swojego puścisz, to mają to słyszeć wszyscy w okolicy. To wtedy jednak nie.

Co do przesiadek. Zastanowiłeś się kiedyś, dlaczego sporo z nich jest niewygodnych?
Rico
Odpowiedz
#19
No oświeć mnie proszę.
Odpowiedz
#20
Spójrz na sporo co bardziej ruchliwych węzłów przesiadkowych i sprawdź, jak tam z dostępnością przejść, albo jakie odległości trzeba przejść między przystankami. O tym, jakie dodatkowo propozycje przebudowy takowych się pojawiają (patrz np. rondo Wiatraczna) to swoją drogą można sporo opowiedzieć. Ale to na dalszą dyskusję - najpierw sprawdź sobie węzły, na których miałbyś dokonywać przesiadek normalnie, każdego dnia się przemieszczając.
Rico
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości